Skocz do zawartości

fresco

Zarejestrowany

content_by_user


  1. ► Nick (OOC): FRESCO
    ► Wiek (OOC): 26
    ► Link do Profilu Steam: https://steamcommunity.com/id/frescoo
    ► Doświadczenie Role Play:  Grałem już na kilku serwerach roleplay fivema, róznymi postaciami. Próbowałem z każdej perspektywy. Kiedyś też grałem w SAMP i MTA.
    ► Imię i Nazwisko postaci (IC): Luis de León
    ► Pomysł na Postać / Informacje o Postaci (IC): 

    Nazywam się Luis de León i pozwólcie, że opowiem Wam moją historię. Jestem synem szefa lokalnej mafii. Pochodzę z Vinewood, to właśnie tam się wychowałem i to tam umrę - nigdy nie doświadczyłem skrajnego ubóstwa, ani nigdy nie miałem problemów z nauką, pomimo wszystkiego nawet pomimo tego, że ojciec jest wysoko postawioną figurą w Mieście, to dał mi wybór - iść w jego ślady, albo nauka... Matka troszkę inaczej rozumowała, była przyzwyczajona do takiego życia i uważała, że jak pójdę w ślady ojca to wyjdę na ludzi - jest matką, pewnie się nie myliła, matka najlepiej wie co jest dla nas dobre. Mojemu ojcu nigdy nie było szkoda pieniędzy na mnie - rodzice moich kumpli z Idlewood ledwo wiązali koniec z końcem, a ja co tydzień dostawałem prezent - jedyną wadą było to, że tata nie wychodził z domu aby ze mną pograć w piłkę, teraz już to rozumiem. Zazwyczaj czas spędzaliśmy grając na konsoli, albo bawiąc się w policjanta i przestępcę, mama w tym czasie zwiedzała lokalne sklepy, albo zajmowała się domem - takie właśnie miałem dzieciństwo, niestety szybko dorosłem. Skończyłem zaledwie dziewięć lat i już zacząłem zarabiać - do mojego taty przychodzili rozmaici faceci, począwszy od typów w garniturach, a kończąc na szarych członkach gangu i właśnie taki szary gangster zlecił mi pierwszą robotę, wracałem z szkoły, a ten baran zaczepił mnie. Kazał mi iść zanieść plecak pod czwórkę, nie trudno się domyślić co w nim było - ja myślałem, że dragi ale to było coś troszke gorszego. Zaniosłem plecak we wskazane miejsce, właściciel mieszkania go zwinął i po historii, tak zarobiłem swoje pierwsze pieniądze. Dla tego barana niestety ojciec to widział i po wejściu do domu od razu zaczął pytać, potem gadał z tym chłopakiem - okazało się, że ten kretyn dał mi bombe samoróbkę. Gościa już więcej nie spotkałem, a po prostym pytaniu od ojca czy jestem pewny, że chce to robić zostałem przydzielony do jakiegoś jego kumpla, tak mijały lata - moi kumple starający się o zauważenie przez kapitana wypruwali sobie flaki, a ja wtedy siedziałem z głowami gangu - Cristianem i Bradem, ciekawostka... Ten pierwszy jest moim ojcem chrzestnym, a jak z nimi nie siedziałem i ojcem, to robiłem łatwą robotę, wybijałem szyby w sklepach, czasem zanosiłem jakieś paczki - miałem najlżejszą robotę, nie wyobrażam sobie handlować dragami całą noc, ale niestety sam na to wpadłem - poszedłem na winkiel i sobie tam siedziałem, to wtedy poznałem mojego najlepszego kumpla - miał na imie Andryew, wybaczcie że się tak wyraże, ale odjebywaliśmy takie akcje że przechuj. Ukradłem z nim auto jakiemuś gościowi kiedyś i wjechaliśmy nim do lombardu, bo idiota myślał że jest tylni bieg włączony - to był przypał, mówię wam... Ale wróćmy do mnie. Mamy 2018 rok, jest Maj - przez te piętnaście lat nazbierałem sporo doświadczenia - byłem już gangbangerem, miałem tatuaże i pieniądze - trudno ich nie mieć jak dragi za darmo od ojca dostawałem, towarzysze w moim wieku mówili, że jestem jak czarnuch - bo ubieram się jak czarnuch, zachowuje się jak czarnuch i mówię jak czarnuch, ale chuj w to. Jak co wieczór siedziałem w mieszkaniu, paliłem skuna z ojcem, ojcem chrzestnym i Bradem, po chwili coś wybiło drzwi w domu i wpadł cały odział DEA i SWAT, jak z filmu. Zabrali nas wszystkich, mnie puścili wolno - tak samo moją matkę, tata wraz z Cristianem i Bradem zostali w areszcie, aż do rozprawy - postawiono im zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz handel narkotykami na dużą skale. Tata i Brad dostali dożywocie, Cristian zresztą tak samo, ale do niego zaraz wrócimy. Na Vinewood zapanował chaos, starszyzna do siebie strzelała aby tylko zdobyć władzę, chora sprawa - ja i Andrew mieliśmy to w dupie, robiliśmy swoje aby utrzymać rodzinę. Starszyzna przestała się liczyć, młodzi robili na siebie - jedyne co nas łączyło to dziary i siła, wiedzieliśmy że w pojedynkę nie damy radę, dlatego nadal tworzyliśmy silną paczke. Teraz mamy 2018 rok, jest sierpień a za miesiąc mam 24 urodziny - za pieniądze z narkotyków kupiłem mieszkanie i broń, auto ukradłem - żyje mi się stabilnie, ale nadal mi czegoś brakuje, to pewnie tej dziewczyny - kiedyś opowiem o niej. Dzięki stanu majątkowemu i byciu synem równego gościa mogłem sobie pozwolić na wiele, poza tym posiadałem pieprzony respekt na dzielnicy i właśnie teraz jest mój moment. Zgadałem się z Andrewem i mówię mu że to nasz czas i że to my powinniśmy stanąć za sterem na osiedlu, wszedł ze mną w gangsterską spółkę i w ciągu kilku dni staliśmy się pieprzonymi kocurami, trudno było podrzędnym gangusom się stawiać gdy to od nas brali towar, więc wszyscy zaakceptowali taki stan rzeczy. Wczoraj na wolność wyszedł Cristian, ponieważ w jego sprawie nie znaleziono dowodów - Andryew gdzieś wyjechał, a mój ojciec chrzestny zrobił ze mnie kapitana, więc wiecie co to znaczy? Przejmujemy Los Santos. 


    ►Czego oczekujesz od Serwera?: Miłej atmosfery, dobrej zabawy i stabilności.


  2. ► Nick (OOC): FRESCO
    ► Wiek (OOC): 26
    ► Link do Profilu Steam: https://steamcommunity.com/id/frescoo
    ► Doświadczenie Role Play:  Grałem już na kilku serwerach roleplay fivema, róznymi postaciami. Próbowałem z każdej perspektywy. Kiedyś też grałem w SAMP i MTA.
    ► Imię i Nazwisko postaci (IC): Luis de León
    ► Pomysł na Postać / Informacje o Postaci (IC): Luis jest wysokim 26 latkiem pochodzącym z bogatej rodziny mieszkającej na przedmieściach Barcelony. Charakter odziedziczył po ojcu, chociaż był arogancki zawsze miał szacunek do ludzi. Luis jest ambitną osobą, wie że do tej pory wszystko co ma zawdzięcza rodzicom i planuje to zmienić. Dlatego decyduje sie na wyjazd do Los Santos w celu zakosztowania nowego życia. Ojciec uświadomił mu że Luis zawsze moze liczyć na jego pomoc, ale twardy charakter najmlodszego z rodu de León nie pozwala mu o to prosić. Luis wie że pieniądze nie rosną na drzewach, wiec nie boi się pobrudzić rąk i podjąć się ciężkiej pracy, tylko po to żeby nie wstydzić się za siebie że jest utrzymankiem rodziców. 
    ►Czego oczekujesz od Serwera?: Miłej atmosfery, dobrej zabawy i stabilności.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...