Witegg
-
Zawartość
2 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
content_by_user
-
-
► Nick (OOC): Witegg
► Wiek (OOC): 16
► Link do Profilu Steam https://steamcommunity.com/profiles/76561198331853498/
► Doświadczenie Role Play: Moje doświadczenie RolePlay jest na dosyć dobrym poziomie ponieważ grałem na około 6 serwerach w tym SantosLive (teraz GoToRP)
► Imię i Nazwisko postaci (IC): Martin Crasoocky
► Pomysł na Postać / Informacje o Postaci (IC): Martin jest 22-letnim muzykiem w okolicznym zespole . Ma on duży talent i szuka jakiejś opcji żeby spełnić się w tym co kocha , nagle otwierają się przed nim drzwi do sławy mianowicie Vinewood Hills w Los Santos do którego wraz ze znajomymi udał się na wakacje gdzie zagrali mini koncert w klubie na przedmieściach gdzie zauważył go pewien menager gwiazd i był nim zachwycony , jak potoczy się dalej jego historia ? Być może dowiemy się niedługo
►Czego oczekujesz od Serwera?: Od serwera oczekuję przedewszystkim miłych ludzi ogarniających RP







Podanie na whitelist
w Przyjętę
Napisano
► Nick (OOC): Witegg
► Wiek (OOC): 16
► Link do Profilu Steam https://steamcommunity.com/profiles/76561198331853498/
► Doświadczenie Role Play: Ostatnio bardzo dużo gram w Gta RP , nikt nigdy nie skarżył się na mnie i nie zwracał mi uwagi więc myślę że jestem ogarnięty . Grałem także na serwerze Santos Live (Santos live to poprzednia nazwa serwera GoToRP)
► Imię i Nazwisko postaci (IC):Martin Crasoocky
► Pomysł na Postać / Informacje o Postaci (IC): Martin Crasoocky pomimo , że urodził się w Polsce i tam żył , przejął amerykańskie nazwisko głównie ze względu na prośby kierowane do jego matki przez ojca , ponieważ chciał on bardzo aby jego synek miał chociaż pojęcie kogo synem był oraz , pamiętał o swoich włoskich korzeniach . Tatą młodego Martina był Michael Sobiesky , którego chłopiec widział tylko 2 razy w życiu , ponad to zarządzał on 2 organizacjami przestępczymi . Dbał on o bezpieczeństwo swojej rodziny dlatego był bardzo dyskretny i jedyny śladem jaki po sobie zostawiał był co miesięcznie przesyłany w kopercie pliczek nie przewalutowanych euro . Matką jego zaś była Polka o nie przeciętnej urodzie pracująca w biurze 3 największej korporacji w Polsce . Sam Martin miał dość smutne a za razem szczęśliwe dzieciństwo . Smutne dlatego , że mało spotykał się z rówieśnikami oraz , miał słabe a właściwie to w ogóle nie miał relacji z ojcem . Szczęśliwe zatem było jego dzieciństwo dlatego bo miał wiele pieniędzy . Pomimo tego , że jego mama pracowała i zarabiała sporą sumę na rękę oboje byli by w stanie żyć tylko z tego co wysyłam im ojciec , ponieważ jak to nazywał Martin ,,miesięcznica” starczyła im spokojnie na 2 lata . Czas jakoś mijał a chłopak dorastał , w pewnym etapie swojego życia chciał być taki jak ojciec zaczął oglądać sporo filmów gangsterskich uważał , że to jest krok od , którego musi zacząć aby stać się wielkim mafiozo . Gdy miał już 25 lat na karku stwierdził , że trzeba coś zmienić , po kontaktach , których miał dość sporo jak na swój wiek zdobył znajomości z rosyjskim sprzedawcą nielegalnej broni . Starszy ale jak widać głupi Martin zaczął skupywać broń od ruskich oraz sprzedawać ją na umór na terenie Ameryki. Pewnego dnia na jego numer prywatny zadzwonił telefon , w słuchawce odezwał się słysząc po akcencie Rosjanin , który przedstawił się jako BOSS rosyjskiej mafii . Zarządał on od Martina całej broni zakupioną od jego kontaktu oraz spłacenia długu w wysokości 50 milionów euro tłumacząc sytuacje jako ,,takie jest życie” a następnie rozłączają się . Sergio wiedział , że rozmawiał z samym Bossem rosyjskiej mafii , tata na 2 spotkaniu opowiadał mu o tym jak są oni uzbrojeni jak o ich liczebności . Właśnie dlatego przeraził się oraz powiadomił mamę o sytuacji , powiedziała ona mu , że powinien lecieć do Los Santos a sama uda się do Włoch aby pod osłoną Departament Włoch zmienić tożsamość i ukrywać się . Jak matka mu poradziła tak zrobił , następnego dnia spakował wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy i poleciał do Los Santos . Wiedział , że jeśli rosyjska mafia go namierzy to będzie jego koniec..
►Czego oczekujeto zaoferować , a byłbym hipokrytą gdybym oczekiwał czegoś czego sam nie mogę zapewnić