-
Zawartość
60 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
content_by_user
-
-
Nick (OOC): Fiszech
Wiek (OOC): 16
Link do profilu steam:https://steamcommunity.com/profiles/76561198185233326/
Informacje o postaci (imię i nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania): 23 letni Tom Bruce. Mieszkał w małej miejscowości w Polsce, aktualnie znajduje się w Los Santos
Krótka historia postaci:
Tom bruce był (nie)zwykłym chłopakiem, od dziecka interesował się medycyną i pierwszą pomocą. Jego ojciec był lekarzem, od małego starał się nauczyć syna podstawowych zasad.
W wieku 15 lat Tom pojechał sam na mecz piłki nożnej. Jego drużyna wygrywała, a on opijał się wodą i walczył z panującym upałem.
Nagle usłyszał. krzyki, standard na takim meczu, ale gdy padł pierwszy huk wiedział że coś jest na rzeczy.
Mężczyzna ubrany w kominiarkę strzelał do spanikowanego tłumu ludzi. Wybuchło zamieszanie, Tom rzucił się pod krzesełko, modlił się o życie i o to by nikt go nie stratował.
Chwilę później, która według 15 latka trwała całą wieczność, sytuacja ucichła. Oczywiście stadion dalej był pełen ludzi. Sprawca został ujęty, było sporo osób postrzelonych. Jedna z nich leżała niedaleko, Tom widział że ma ona postrzeloną rękę. Rzucił się w jej kierunku, zdejmując od razu pasek. Ojciec uczył go, że w takim momencie ma zrobić opaskę uciskową, miał nadzieję że to pomoże, bo kobieta nad wyraz szybko się wykrwawiała. Nie pomagał tłum panikujących ludzi i palące słońce. Chłopak chciał skupić się tylko na ofierze, czuł jakby robił to już tysiące razy w końcu podbiegł jakiś mężczyzna, dał półprzytomnej kobiecie wody i załatwił kolejna butelkę umęczonemu Tomowi. Okazało się że nieznajomy jest lekarzem, sprawdził opaskę wykonaną przez chłopaka i pogratulował mu wykonanej roboty. Wspólnie czekali na przyjście służb medycznych, strażaków, czy chociaż policji. Kobieta pomimo, że była przytomna, nie była w stanie przemieszczać się dalej. Minęło koło 15 minut od kiedy wszystko się zaczęło a Tom odnalazł przyszłą drogę. Już nie chciał by medycyna była tylko jego hobby, chciał pomagać ludziom. Ale nie tutaj, w cichym miasteczku w którym mieszkał z ojcem. Czuł że jego miejsce jest w Los Santos w miejscu gdzie będzie mógł poszerzyć swoje możliwości.======================================================================================================================================================
Tom długi czas był medykiem, starał się z całej siły wszystko robić jak najlepiej, lecz irytowała go jedna rzecz- przestępcy po których musiał sprzątać. Gdy jechał w miejsce zdarzenia, często widział winnych Tego zgłoszenia , lecz nie mógł nic z tym zrobić- priorytetem jest życie człowieka. Po ostatniej akcji, jak złodzieje celowali do niego, nie pozwalając mu dokończyć operacji, uznał, że przelała się czara goryczy. Tom kupił sobie pukawkę, i zaczął strzelać na strzelnicy, w czasie w którym uznał, że jest gotowy postanowił się zgłosić do lspd. Wie, że może być bardzo przydatnym członkiem ekipy, a to z powodu, że był wyśmienitym medykiem. Przy prawie każdej akcji policyjnej padają strzały, a czasem Lekarz jest zajęty, wtedy on weźmie sprawę w swoje ręce. Ma psa medycznego Burka który zawsze nosi najważniejsze rzeczy typu morfina, nożyczki szczypce, więc w kryzysowych momentach nie będzie trzeba tracić cennych sekund na dojazd do szpitala.
Pomysł na postać- Tom przez długi czas bycia medykiem nauczył się zachowywać zimną krewi,współpracy jak i samodzielnego działania. Potrafi podejmować ważne decyzje w krótkim czasie. Bohater chcę używać broni jak najrzadziej - nie raz operował postrzelonych, i widział ich cierpienie narysowane na twarzy, nie chcę zadawać innym bólu, lecz wie, że w niektórych sytuacjach jest to koniecznością. Można się z nim dogadać, ale nie da się zrobić w chuja. Pomyśli z 5 razy nim naciśnie spust. Jest bardzo zżyty ze swoim psem- jak i pies z właścicielem. Podczas pracy medyka stworzyła się przy nich bardzo mocna więź. Codziennością będzie branie go na akcje. Jeśli będzie to konieczne, na pewno przeszkoli go na psa medycznego
Atuty: Nabyłem dużo doświadczenia podczas gry medykiem.
czemu chcę być w lspd? Bycie medykiem trochę mnie znudziło, chcę spróbować czegoś nowego -
+1
-
Nick (OOC): Fiszech
Wiek (OOC): 16
Link do profilu steam:https://steamcommunity.com/profiles/76561198185233326/
Informacje o postaci (imię i nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania): 23 letni Tom Bruce. Mieszkał w małej miejscowości w Polsce, aktualnie znajduje się w Los Santos
Krótka historia postaci:
Tom bruce był (nie)zwykłym chłopakiem, od dziecka interesował sie medycyną i pierwszą pomocą. Jego ojciec byl lekarzem, od małego starał się nauczyć syna podstawowych zasad.
W wieku 15 lat Tom pojechal sam na mecz piłki nożnej. Jego drużyna wygrywała, a on opijał się wodą i walczył z panującym upałem.
Nagle uslyszał. krzyki, standard na takim meczu, ale gdy padł pierwszy huk wiedział że coś jest na rzeczy.
Mężczyzna ubrany w kominiarkę strzelał do spanikowanego tłumu ludzi. Wybuchło zamieszanie, Tom rzucił sie pod krzesełko, modlił się o życie i o to by nikt go nie stratował.
Chwilę później, która według 15 latka trwała całą wieczność, sytuacja ucichła. Oczywiście stadion dalej był pełen ludzi. Sprawca został ujęty, było sporo osób postrzelonych. Jedna z nich leżała niedaleko, Tom widział że ma ona postrzeloną rękę. Rzucił sie w jej kierunku, zdejmując od razu pasek. Ojciec uczył go, że w takim momencie ma zrobić opaskę uciskową, miał nadzieję że to pomoże, bo kobieta nadwyraz szybko sie wykrwawiała. Nie pomagał tłum panikujących ludzi i palące słońce. Chłopak chciał skupić się tylko na ofierze, czuł jakby robił to już tysiace razy w końcu podbiegł jakiś mężczyzna, dał półprzytomnej kobiecie wody i załatwił kolejna butelke umęczonemu Tomowi. Okazało sie że nieznajomy jest lekarzem, sprawdził opaskę wykonaną przez chłopaka i pogratulował mu wykonanej roboty. Wspólnie czekali na przyjście służb medycznych, strażaków, czy chociaż policji. Kobieta pomimo, że była przytomna, nie była w stanie przemieszczać się dalej. Minęło koło 15 minut od kiedy wszystko się zaczęło a Tom odnalazł przyszłą drogę. Już nie chciał by medycyna była tylko jego hobby, chciał pomagać ludziom. Ale nie tutaj, w cichym miasteczku w ktorym mieszkał z ojcem. Czuł że jego miejsce jest w Los Santos w miejscu gdzie będzie mógł poszerzyć swoje możliwości.
Pomysl na postać:
Tom byłby kreatywnym medykiem, podstawy ma wyuczone od małego, później miał czas nauczyć się nowych, bardziej niekonwencjonalnych metod. Komunikatywny, potrafi dogadać się praktycznie z każdym. Potrafi działać pod presją czasu. Plusem jest umiejętność pokierowania sytuacją, mądrze wydaje polecenia, oraz szybko rozwiązuje problemy.Doświadczenie na serwerach RP: Gram w Gta Rp od 3 miesięcy, z czego 95% jest na serwerze nicekill.
Doświadczenie w organizacjach publicznych:
Doświadczenia w organizacjacjach przestępczych to zbytnio nie mam, jedyne co mogę tu podać, to to, że zawsze jak kolega się rozbijał samochodem to starałem się robić jak najlepiej akcje rp pod tym względem (wyjmowanie apteczki z samochodu, nakładanie prowizorycznego opatrunku itd itp)
-
- Nick (OOC): Fiszech
- Wiek (OOC): 16
- Link do profilu steam: https://steamcommunity.com/profiles/76561198185233326/
- Informacje o postaci (imię i nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania): Tom Bruce, 24 lata Mieszkał w małej miejscowości w Polsce
-
Krótka historia postaci:
Historia postaci: Tom Bruce
Tom Bruce w wieku 15 lat zdobył swoją pierwszą dziewczynę, był po uszy w niej zakochany. Pewnego dnia wybrał się z nią na randkę, czas mijał nieubłaganie szybko, lecz nie to jest sednem tej historii. Tom miał czas odprowadzić swoją ukochaną pod dom, a przez to, że rozmawiało im się wyśmienicie, nie zwrócili uwagi, że chodnik się skończył i szli na drodze- co było błędem. Nagle usłyszał trąbienie, i zaczął się horror. Tom zobaczył szybko jeżdżący samochód z naprzeciwka, nie miał czasu na reakcje, sparaliżowało go- co najmożliwiej go ocaliło. Samochód ominął go, lecz jego dziewczyna nie miała tyle szczęścia. Po tym był tylko pisk hamulców i krzyk jego dziewczyny. Stał zamarznięty 3 sekudy łącząc fakty. Były to jego 3 najdłuższe sekundy jego życia. Instynkt samozachowawczy rozkazał mu zadzwonić po karetkę, co oczywiście zrobił.Osoba która była operatorem numeru 112, polecił mu obejrzeć stan poszkodowanej, i w miarę możliwości zawołanie kogoś starszego. Nastolatek obejrzał ją i powiedział dokładnie w jakim stanie była jego dziewczyna, która niestety straciła przytomność. W międzyczasie kierowca wyszedł z pojazdu, oblany cały potem. Złapał się za głowę i spanikował chciał uciec, ale Tom rozkazał mu czekać, i wykonać pierwszą pomoc. Dziewczyna na szczęście oddychała, przez co jego zajęcie skończyło się na położeniu jej w bezpiecznej pozycji. Chwilę po tym przyjechała karetka, która od razu wzięła dziewczynę na nosze, i włożyła ją do karetki. Do człowieka który spowodował wypadek poszła jedna osoba która już się nim zajęła. Widział wszystko co robili lekarze, jak podłączali jej kroplówkę, jak się nią zajmowali. Byli skoordynowani, był zszokowany, ale czuł, że mu zaimponowało. Droga do szpitala była bardzo szybka, gdyż z miejsca wypadku było tylko 5km. Niestety nie mógł przejść do sali gdzie ją operowali, ale przez szkło widział kawałek, te oczy lekarzy, ich ruchy ich koordynacje, już wtedy wiedział kim chcę być w przyszłości. W międzyczasie zawiadomił rodzinę poszkodowanej, która bardzo szybko przyjechała. Noc minęła w ciągłym stresie, lecz rano wyszedł lekarz i powiedział, że ma 2 wieści dobrą i złą dobra jest taka, że ich córka żyje. Rodzice od razy z pustego wyrazu twarzy zmienili na bardzo szczęśliwą i uśmiechniętą. Lekarz po chwili przerwał ich radość mówiąc, że zła jest taka, że dziewczyna ma mocne, otwarte złamanie piszczela, przez co mógł się uszkodzić mięsień co będzie wymagało rehabilitacji. Chirurdzy doprowadzili ją do stanu, że założenie gipsu załatwi większą część. Poza tym jest poobijana i posiniaczona.Widać, że rodziców to zbytnio nie ruszyło, co się dziwić ich córka żyje i to jest najważniejsze. Po tygodniu wyszła ze szpitala, a po 6 miesiącach zdjęli jej gips. Czekała ją rehabilitacja, po prośbach dziewczyny do rehabilitatora, zgodził się aby jej chłopak uczestniczył w tym. Tom przyglądał się wszystkiemu uważnie, co jeszcze bardziej spotęgowało u niego chęć zostaniem osobą która będzie mogła ratować ludzi, osobą która będzie miała w rękach czyiś los, osobą dla której rodzina poszkodowanych jest całym światem.
- Pomysł na postać: Tom byłby medykiem który nie patrzyłby na kolor skóry, płeć, osobę, czyjąś historię, najważniejszą rzeczą dla niego będzie ocalenie czyjegoś życia, chcę podarować dla wszystkich potrzebujących osób ten uśmiech który podarował mu ten lekarz, który ocalił jego dziewczynę. Potrafi olać prywatne sprawy tylko po to by wsiąść w karetkę i jechać ratować czyjeś życie.
- Doświadczenie na serwerach RP:Gram około od Czerwca- ponad 90% czasu na serwerze Nicekill.
-
Doświadczenie w organizacjach publicznych: Niestety brak, lecz mam nadzieję, że będąc w LSMC nikt nie odczuje jego braku.
Ps. historię postaci pisałem w programie Open office, na czcionce 14, przez co tekst jest taki wielki.
-
2 godziny temu, Expansion napisał:Napisz coś więcej niż tylko 3 linijki.
Okej panie selekcjonerze napisałem inną historie, i też zrobiłem oddzielne podanie, ale nie wiem, coś mi w głowię mówi, żeby to tutaj wkleić, aby ta sama osoba mnie weryfikowała.
Historia postaci.
Marcin Żak to 20 letni przybysz z Polski. Przyjechał do Los Santos w celach finansowych, na ojczyźnie był biednym człowiekiem. Z kraju przywiózł ze sobą przyzwyczajenie zwane "januszowaniem", co miało mu się przydać w przyszłości. Od małego chciał być policjantem i interesował się bronią. Od zawsze donosił też na ludzi, którzy robili coś nielegalnego, z racji bycia konfidentem nie wielu ludzi go lubiło. Był samotnikiem, introwertykiem, nie lubił ludzi. Wiedział, że to co robi ma głębszy sens, sam w życiu nigdy nie zrobił nic nielegalnego. Jego marzeniem było wyjechać z kraju, nie mógł znieść, że wszyscy obywatele to złodzieje. Swojej rodziny nienawidził, nie raz przyłapał Ojca na zabieraniu alkoholu ze sklepu, rodzice uczyli go jak kraść, on nigdy nie spełniał ich oczekiwań, więc był czarną owcę spośród rodzeństwa. Wychowankowie uznawali go za osobę która sobie nie poradzi w życiu, oraz wyśmiewali jego cele, mówili, że nigdzie tak nie zajdzie, od zawsze chciał im udowodnić, że się mylą, i zostać najlepszym policjantem i obywatelem na świecie.
-
Dzień dobry na starcie napiszę, że to moje 2 podanie, pierwsze zostało odrzucone, nie wydaje mi się, że to przez wiek, bo koledzy co ze mną pisali dostali dostęp, więc zmienię tu tylko historię postaci więc dam ją tutaj jako pierwszą, mam nadzieję, że się uda mi Was przekonać do zmiany tej decyzji, bo mówiąc krótko bardzo mi zależy na grze z znajomymi na tego typu serwerze.
Historia postaci.Marcin Żak to 20 letni przybysz z Polski. Przyjechał do Los Santos w celach finansowych, na ojczyźnie był biednym człowiekiem. Z kraju przywiózł ze sobą przyzwyczajenie zwane "januszowaniem", co miało mu się przydać w przyszłości. Od małego chciał być policjantem i interesował się bronią. Od zawsze donosił też na ludzi, którzy robili coś nielegalnego, z racji bycia konfidentem nie wielu ludzi go lubiło. Był samotnikiem, introwertykiem, nie lubił ludzi. Wiedział, że to co robi ma głębszy sens, sam w życiu nigdy nie zrobił nic nielegalnego. Jego marzeniem było wyjechać z kraju, nie mógł znieść, że wszyscy obywatele to złodzieje. Swojej rodziny nienawidził, nie raz przyłapał Ojca na zabieraniu alkoholu ze sklepu, rodzice uczyli go jak kraść, on nigdy nie spełniał ich oczekiwań, więc był czarną owcę spośród rodzeństwa. Wychowankowie uznawali go za osobę która sobie nie poradzi w życiu, oraz wyśmiewali jego cele, mówili, że nigdzie tak nie zajdzie, od zawsze chciał im udowodnić, że się mylą, i zostać najlepszym policjantem i obywatelem na świecie.
► Nick (OOC): Fiszech
► Wiek (OOC): 16 lat
► Link do Profilu Steam https://steamcommunity.com/profiles/76561198185233326/
► Doświadczenie Role Play: Doświadczenia szczególnego to akurat nie mam, jedyne co mogę tutaj wpisać to podczas bety w mc 1.8.1 byłem członkiem serweru roleplay, lecz z takich mniej znaczących doświadczeń podczas napadów w gta online lubiliśmy mówić jakbyśmy byli tymi ludźmi czyli coś co trochę wygląda jak roleplay.
►Czego oczekujesz od Serwera?: Od serwera oczekuje dobrej zabawy, miłej atmosfery, ludzi którzy potrafią wczuć się w swoje rolę, aktywnego serwera, dobrych akcji, no w skrócie dobrej zabawy, którą mam nadzieję, że wasza strona mi to zagwarantuje -
+Na historię mam jeszcze kilka pomysłów i nie ma mi problemu napisanie innych być może Lepszych prac
4 godziny temu, Expansion napisał:Podanie zostało odrzucone
-
Dobry wieczór, nie będę się kłócić, że zasługuje na to itd itp, tylko proszę o odpowiedz dlaczego, bo jeżeli chodzi o historię to mogę wymyślić inną a jak o wiek, to raczej nic nie poradzę
-
► Nick (OOC): Fiszech
► Wiek (OOC): 16 lat
► Link do Profilu Steam https://steamcommunity.com/profiles/76561198185233326/
► Doświadczenie Role Play: Doświadczenia szczególnego to akurat nie mam, jedyne co mogę tutaj wpisać to podczas bety w mc 1.8.1 byłem członkiem serweru roleplay, lecz z takich mniej znaczących doświadczeń podczas napadów w gta online lubiliśmy mówić jakbyśmy byli tymi ludźmi czyli coś co trochę wygląda jak roleplay.
► Imię i Nazwisko postaci (IC): Maltredo Bons
► Pomysł na Postać / Informacje o Postaci (IC): Mieszkaniec Ameryki podczas dzieciństwa napadnięto na jego dom, i od tamtego czasu nie cierpi każdej formy przestępstwa, jest uczciwy, lecz ma jedną znaczącą wadę, jest ogromnym rasistą i jego marzeniem jest zostaniem Policjantem aby zamknąć wszystkich przestępców, w szczególności tych czarnych. Aby zrealizować te marzenie postanowił wyjechać do Los Santos, chcę wpinać się po drabinie sukcesów, aby zostać przywódcą Los Santos Police Departament. Postać miałaby 27lat i byłaby płcią męską.
►Czego oczekujesz od Serwera?: Od serwera oczekuje dobrej zabawy, miłej atmosfery, ludzi którzy potrafią wczuć się w swoje rolę, aktywnego serwera, dobrych akcji, no w skrócie dobrej zabawy, którą mam nadzieję, że wasza strona mi to zagwarantuje.







[Przyjęte] Podanie do LSMC
w Rekrutacja
Napisano
Jestem na tak
- realnie zna bardzo dużo z medycyny
-szybko się uczy i potrafiłby zrobić akcje rp
Jestem na nie.
-Mała ilość godzin na rp.
Moje odczycia. Będzie albo dobrym medykiem, albo słabym, wszystko zależy od tego czy będzie czuć te 40h. Gdybym to Ja decydował, to raczej bym przyjął, a większe wątpliwości rozwiązały by się podczas tygodnia próbnego.