Skocz do zawartości

wiktoreq4850

Zarejestrowany

content_by_user


  1. ► Nick (OOC): wiktoreq4850
    ► Wiek (OOC): 18
    ► Link do Profilu Steam: https://steamcommunity.com/profiles/76561198124618571
    ► Doświadczenie Role Play: W GTA V jeszcze żadnego, dawniej grałem w ARMA na serwerze RP. Coś pamiętam :)
    ► Imię i Nazwisko postaci (IC): Felipe Carretero
    ► Pomysł na Postać / Informacje o Postaci (IC): Tego dnia Felipe skończył 40 lat. Miał duży dom, wypasiony samochód, "kochającą" rodzinę. Właśnie, rodzinę... Dopiero po 15 latach małżeństwa z Rosą uświadomił sobie ile czasu w swoim życiu zmarnował. Ile godzin, dni, tygodni i lat uleciało z jego życia niczym dym z drogiego kubańskiego cygaro, które właśnie palił. Rosa była dobra tylko w jednym. W wyciąganiu od niego pieniędzy. Ileż razy słyszał "kochaaanieeee a możesz kupić swojemu misiaczkowi nową torebusie bo tamta wcześniejsza już wyszła z moooody". YHHH! Rzygać mu się chciało na samą myśl o tych "słodkich oczkach", pokazywanych tylko wtedy, kiedy trzeba było zaszeleścić Euro i kupić kolejną "niezbędną rzecz" do jej garderoby, która już i tak zajmowała DWA POKOJE w ich domu. Mimo tego, że pieniędzy nigdy mu nie brakowało bo z wykształcenia był prawnikiem szczególnie obeznanym w sprawach zagrażających bezpieczeństwu publicznemu oraz posiadał podstawowe kursy medycyny ratunkowej,  za każdym razem wiedział, że to pieniądze wyrzucone w błoto. Miał dość ciągłego zrzędzenia i wiercenia dziury w brzuchu. Jego rodzice... Cóż, z Matką jego kontakt był wręcz idealny, rozmawiali ze sobą, razem wychodzili na spacery czy do galerii handlowych(mimo że w głębi duszy tego nienawidził, w jej towarzystwie było całkiem inaczej), często się odwiedzali. Matka Felipe miała 60 lat jednak była to kobieta niezwykle żywiołowa. Zdecydowanie to po niej odziedziczył charakter. Z jej opowieści wynikało, że zdarzyło się jej w życiu zrobić kilka głupich rzeczy. Nie przejmował się tym. Wiedział, że kocha ją taką jaka jest, a to co było nie ma na te relację żadnego wpływu. Inna sprawa była z Ojcem. Stary alkoholik, wpadający w ciągi alkoholowe trwające czasem dwa dni a czasem dwa tygodnie. Nie było na to lekarstwa. Prośby nie pomagały, groźby też nie. Mając 15 lat Felipe pierwszy raz doświadczył co to znaczy mieć w domu alkoholika. Stary spalił prawie cały dom, bo zasnął w trakcie podgrzewania obiadu. Felipe wpadł do kuchni dosłownie w ostatniej chwili. Najgorsze jednak było to, że po wybudzeniu się Ojca cała wina spadła na Felipe z powodu jego rzekomej nieodpowiedzialności. Dobrze, że Matka doskonale go znała już od najmłodszych lat i wiedziała, że prędzej by jej kaktus na ręce wyrósł, niż by odwalił taki numer. Ojciec dla Felipe był nikim. Ot, człowieczkiem, który nie ma szans w życiu na cokolwiek więcej niż tylko flaszeczkę wódeczki.  Flashback z czasów dzieciństwa szybko ustąpił. Felipe otrząsnął się, wrócił do rzeczywistości. Mimo że matka nauczyła go szacunku do kobiet, w jego głowie pojawiły się nagle najgorsze określenia jakie znał. Skarcił się w myślach za to, że mógł pomyśleć tak o kobiecie którą przecież kiedyś kochał. Kochał do tego stopnia, że mógł zrobić dla niej wszystko. "Czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają i okoliczności się zmieniają".  Ta myśl nie dawała mu spokoju. Dzisiaj pierwszy raz zdarzyło mu się najpierw pomyśleć a potem zrobić. "Wyjeżdżam stąd... tylko... gdzie...? " Zdawało się, że chciał zapytać kogoś o radę ale mimo bycia ekstrawertykiem, swoje problemy zawsze wolał rozwiązywać sam. Przyjaciele? Pewnie, miał ich kilku. Sumiennie wysłuchiwał wszelkich narzekań jak to jednego zdradza żona, drugiego dzieci nie słuchają a trzeciemu źle wyprofilowali kije do golfa i ma problemy z uderzeniem (po prostu był słaby w golfa). Zawsze wolał towarzystwo kobiet jako przyjaciół. Po prostu uważał kobiety za jednostki bardziej dojrzałe. Dziwne, że związał się akurat z największym dzieciuchem na świecie. Tęsknił czasem do rozmów ze swoją serdeczną przyjaciółką z dawnych lat. Gdyby tylko wiedział, gdzie ona teraz jest... Cholera! LifeInvader !  "Ty stary ośle dlaczego wcześniej na to nie wpadłeś?!"- przeleciało mu przez myśl. Dwie minutki i już wszystko wiedział. LOS SANTOS. "Trochę daleko... ale muszę to zrobić. Nie wytrzymam już tutaj".  Rezerwacja lotu, 5 tys Euro, nie ma problemu. Czas lotu? 13h, trochę długo. Trudno. "Co z tym wszystkim co zgromadziłem tutaj? Walić to, nie potrzebuje tej kasy. Wezmę tylko drobniaki na podróż, jedzenie i ubera". Pakowanie poszło szybko i sprawnie, dużo ze sobą nie brał. "Zadzwonić do mamy? Tak... to będzie dobry pomysł. Wiem, że mnie zrozumie". Szybka rozmowa z matką tylko utwierdziła go w przekonaniu, że podejmuje słuszną decyzję. Powiedział też o podziale swojego majątku. 2/3 dla matki, 1/3 dla żony, <hmm, szkoda że nie mam dzieci>jednak z notką, że ma obowiązek wyprowadzić się z domu. Nie chciał zostawiać jej totalnie na bruku. Wiedział, że nie poradzi sobie bez jego pieniędzy. Po złożeniu obietnicy matce, że wróci cały i zdrowy, spisał na kartkę to co jej powiedział. Wydrukował 4 kopie i podpisał swoją wymyślną parafką. Jedną zostawił na stole w kuchni, drugą wysłał do matki, trzecią do swojego prawnika. Czwarta została dla niego. Chyba tylko z sentymentu i na pamiątkę. Potem wszystko działo się błyskawicznie... 2h do samolotu, zamówienie ubera, zapalenie ostatniego papierosa, uber podjeżdża, droga na lotnisko, kierowca jak zwykle o nic nie pyta (" 5 gwiazdek" pomyślał Felipe), lotnisko, odprawa, ostatnie spojrzenie na przepiękną Europę i.... / Mój pomysl na gre: Felipe zaczyna wszystko od zera. Jego nadrzędnym celem jest odnalezienie swojej przyjaciółki. Dzięki swoim umiejętnością prawniczym powinien na początku zdobywać znajomości wśród obywateli, którzy przychodzić będą do niego w sprawach mniejszej wagi po poradę. Z biegiem czasu, Felipe będzie szukał poważniejszych znajomości dających mu możliwość realizacji swojego celu. Nie ma wielkich aspiracji, chce się dalej spełniać zawodowo, pomagając przy tym ludziom. Jednak życie pisze różne scenariusze.... zawód prawnika jest niezwykle niewdzięczny. Czasem bronić trzeba obywatela, który spiesząc się do pracy przebiegł przez jezdnie na czerwonym świetle. Czasem jednak, swoją wolność może mu powierzyć osoba trzęsąca całym miastem. A w tej pracy nie ma miejsca na sentymenty i czyste sumienie....

    ►Czego oczekujesz od Serwera?:Od serwera oczekuje bardzo powaznego RP jak i dobrej zabawy i licze na poznanie bardzo dobrych ludzi z ktorymi mozna to rp robic.


  2. ► Nick (OOC):wiktoreq4850
    ► Wiek (OOC):18
    ► Link do Profilu Steam https://steamcommunity.com/profiles/76561198124618571
    ► Doświadczenie Role Play: Grałem na angielskich serwerach roleplay które nie miały whitelisty, tylko żeby ogarnąć jak to wszystko działa.
    ► Imię i Nazwisko postaci (IC): Barry Shortland
    ► Pomysł na Postać / Informacje o Postaci (IC): Barry to kryminalista który dopiero wyszedł z więzienia i chce zacząć nowy rozdział w swoim życiu. Barry nie jest pewny czy chce pracować legalnie czy jednak nie legalnie chociaż wie że jest najlepszy w napadach jak i strzelaniu.
    ►Czego oczekujesz od Serwera?: Przyjemnie spędzonego czasu jak i miłej rozgrywki.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...