Skocz do zawartości
Kapii4

Podanie LSMC

recommended_posts

  1. Nick (OOC): Kapii
  2. Wiek (OOC) : 16
  3. Link do profilu steam:  https://steamcommunity.com/profiles/76561198234054412/
  4. Doświadczenie w organizacjach publicznych: Przez 2 lata grałem jako LSPD w MTA oraz rok Medykiem.
  5. Informacje o postaci (imię i nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania): 20 letni Leo Santos mieszka w Los Santos.
  6. Krótka historia postaci: Leo urodził się 15.11.1998 w Cardiff na terenie Wielkiej Brytanii. Jego ojciec miał na imię James, a żona Alice. Bogaci rodzice byli bez ślubu, co ukrywali przed nim czekając na odpowiedni moment. Prowadził beztroskie, ale rozważne życie w pięknej willi niedoszłego małżeństwa na ulicy Llandennis Avenue. Uwielbiał w tym okresie jeździć do babci na podmiejskie tereny, gdzie najczęściej bawili się w zadbanym przez wynajętego pomocnika, a przyszłego kolegę Leo, ogrodzie.W wieku 5 lat został wysłany do szkoły podstawowej. Szybko poznał kilku przyjaciół, na stosunkowo długi okres – „Friends Forever!”. Bardzo bał się straty znajomych. Na siódme urodziny dostał rower, z którego na początek bał się korzystać, gdyż był niski i sługa musiał osobiście mu pomóc by pierwszy raz wspiąć się na siedzenie roweru. Część kieszonkowych dawał stopniowo kolegom by ci również mogli mieć swoje rowery i jeździć z nimi do szkoły, co ostatecznie zaowocowało karą od ojca – zakaz wyjścia z domu, nawet do szkoły, załatwili mu wtedy prywatne nauczanie z szkoły. Matka wtedy została okłamana, że ich syn stąpał po złej ścieżce i chciał palić papierosy. Ale później miał ogromną radość jeździć z kolegami na rowerach po szkole! Mimo młodego wieku zawsze chciał nieść choćby drobną pomoc, lecz dawcy życia negowali to, i dodatkowo sługa miał godzinny wykład o tym, że dopuścił ich dziecko do takich rzeczy. Przez kolejne 3 lata uczęszczał aktywnie do szkoły podstawowej, mając nadzieję na to, że jego rodzice mu odpuszczą i pozwolą na swobodne podejmowanie pomniejszych decyzji.Później został wysłany do gimnazjum. Nie wdawał się w żadne bójki, zawsze potrafił jakoś słownie rozwiązać problem. W międzyczasie gdy spokojnie dorastał, dowiedział się trochę więcej o „normalnym” życiu, które rzekomo było mu obce. Nie rozumiał tego, lecz respektował dość napiętą atmosferę w klasie. Społeczność tam ewidentnie miała problem z tym, że on mieszka w willi, a nie wydaje pieniędzy na lewo i prawo. Poznał trochę głębiej wcześniej wspomnianego kolegę z ogrodu u babci – Jamesa Blacka. Niestety ten został w niedalekiej przeszłości zwolniony z powodu przeprowadzki babuni i z powodu braku wybornego wykształcenia trafił na ulicę. Rzecz jasna rodzice nie powiedzieli mu nic o tym, że jego kochana babcia zmienia miejsce zamieszkania. Spotkawszy byłego ogrodnika, Johna, zrobiło mu się go żal. Niezręcznie zapytał się o ponowne zatrudnienie przyjaciela, gdy rozmawiał z mamą, tym razem w samej willi, by zadbał o ogród argumentując to doświadczeniem i zaufaniem zdobytym u babci. Udało się przekonać matule, mimo sztywnego głosu Leo. Od tego czasu zaczął delikatnie olewać przyjaciół z szkoły i bardziej zaprzyjaźnił się z nowym ogrodnikiem. A zważywszy na to, że zarabiał on najniższą możliwą płace, Leo na własną rękę dzielił się z nim jakąś częścią kieszonkowych, za co nie został ukarany, gdyż jego rodzice woleli jak w zegarku, dzień w dzień, kłócić się.
    Pod koniec 3-ciej klasy w gimnazjum zainteresowała go informatyka. Idąc głosem serca poprosił rodziców o zakupienie mu własnego komputera, na co przystali pod warunkiem, że nie będzie siedział zbyt długo, i kontynuuje rozwijanie umiejętności wokalnych. Zgodzili się z bólem serca, by ten złożył podanie do technikum na profil informatyczny. Odnalazł swoją oazę spokoju w komputerach, lecz wciąż aktywnie czerpał radość z śpiewania, spotykania się z przyjaciółmi i jeżdżenia na rowerze. Poznał też nowych, ciekawych świata ludzi, którzy nie mieli żadnego problemu z tym, że ten pochodzi z bogatej rodziny.
    W technikum jego życie zaczęło się rozpadać. Nadszedł ten moment, gdy rodzice przeszli w separacje. Próbując zjednoczyć małżeństwo zaniedbał swoje obowiązki, przyjaciół, i naukę. Zrównała go z ziemią myśl o tym, że jego rodzinka może się całkowicie rozpaść. Rozmawiał o tym z babcią, bo to była jedyna osoba która jeszcze żyła z starszego pokolenia. Bezskutecznie. Ona nie chciała nawet słuchać, bo bezradna Alice już wypłakała się na jej ramieniu. Wściekły ojciec próbował synowi wmówić, że matka była nieodpowiednią osobą, i wszystko jest jej winą. 18-sto latek nie chciał znać dokładnego powodu przejścia w separacje, nie mógł znieść dalszych zawistnych słów z ust ojca, więc uciekł z domu na kilka dni, i ukrywał się wtedy w domu Blacka – przecznice dalej od willi. Po powrocie do domu ojczym mu zagroził, że jak jeszcze raz ucieknie z domu, to zrobi krzywdę Alice. Nigdy więcej już tego nie zrobił, z zwykłej troski o matule. Później rozmawiał z nią na kilka dni przed końcem ostatniego roku szkolnego, u babci, dowiedział się, że ta w strachu przed byłym mężem kupiła już nowy dom wraz z babcią, poza Cardiff.Gdy ukończył technikum chciał pochwalić się swojej matce, gdyż ona na pewno byłaby dumna z jego osiągnięć. Udał się więc pociągiem na miejsce wskazane wcześniej w domu babci. Ojciec oczekując na syna w domu wkurzył się, gdy nie zastał go w wyznaczonym przez siebie czasie. Podejrzewając go o ucieczkę pojechał do ostatniej lokalizacji wszczepionego GPS’a matki. Gdy Leo wyszedł z pociągu udał się pieszo do domu matki. Jak tylko zauważył samochód ojca zaparkowany pod domem zaczął biec i wparował do środka z prędkością światła. Niestety spóźnił się, więc zastał zakrwawioną matkę leżącą nieruchomo na panelach, a koło jej głowy pistolet i kałuże krwi. A ojciec przeszukiwał jakąś szklaną gablotę w tle.  W obawie o własne życie wyszedł z domu. Skradając się na posesji, pewnie martwej już babuni, domu znalazł kilka wystarczająco długich gwoździ. Wbił na oko najostrzejszego w tylną oponę i wyciągnął tak szybko jak tylko mógł. Odrzucił przedmioty w trawę i pobiegł z powrotem na stacje kolejową, zadzwonił do przyjaciela ogrodnika i ostrzegł go, by wyniósł się tak szybko, jak to możliwe z willi, i poczekał na niego. W oczekiwaniu na pociąg zablokował numer ojca, by nie przychodziły ani połączenia, ani wiadomości od niego.
    W domu Blacka był dopiero w nocy. W obawie o niepożądane działanie wszczepionego przez ojca chipu GPS spytał go o jakiekolwiek dostępne formy rozproszenia fal. Zważywszy na to że, James nie prowadził żadnej działalności przestępczej, nie posiadał nic takiego. Usiadł więc, zmartwiony o życie kolegi koło grzejnika, uruchomił radio i trzymał rękę z chipem blisko. Wyciągnął na szybko wszystkie oszczędności z kieszeni, podał Blackowi i poprosił go, by ten pojechał na miasto, i kupił zagłuszacz fal radiowych. Po godzinie wyraźnie było słychać dźwięk palenia opon, Leo zerknął ostrożnie przez okno, czy na pewno to James tak agresywnie podjechał. Ujrzał ojca w samochodzie, wyraźnie wyciągającego broń. Zebrał manatki, i wyszedł z budynku tylnymi drzwiami. W locie wysłał wiadomość do kolegi, by nie wracał do domu, gdyż jego ojciec właśnie tam przyjechał i zaproponował spotkanie przy pobliskim przedszkolu, zgodził się. Po pewnym czasie przyjechał, Leo z uśmiechem spojrzał na kolegę, który w jednym kawałku wyszedł z samochodu, po czym przyjacielsko go przytulił. Ten natychmiast podał mu bransoletkę, przypominającą zegarek, którą wcześniej uruchomił i wydobywał się z niej cichutki pisk. Postanowili udać się do willi, by zabrać resztę pieniędzy i otworzyć sobie bramę poza kraj – Leo musiał zabrać paszport.Jak zaplanowali, tak zrobili, jedynie zaparkowali przed domem, by przy ewentualnej ucieczce ojciec nie wpadł w szał – nie znał samochodu swojego pracownika, gdyż zostało zakupione dzień przed tym zdarzeniem, nawet nie zarejestrował. James został przy drzwiach, by kontrolować sytuację, podczas gdy Leo zabierał swoje pieniądze łącznie z tymi, które były w skarbonce odłożonymi „na lepsze czasy”. Zabrał również dowód osobisty i paszport, wyrobiony przy okazji ostatnich wakacji.  Stało się. W prędkości światła jego przyjaciel wszedł do domu, a pod domem zaparkował samochód ojca. Leo zamknął pięknie swój pokój, jakby nigdy nic się nie stało. Uciekli oboje bocznymi drzwiami, poczekali aż ojciec na pewno wejdzie do domu, i czmychnęli do samochodu. Gdy przejeżdżali koło Jamesa domu zauważyli, że jest w opłakanym stanie. Wybite okna, drzwi powystawiane, nie było sensu tam wracać. Posiadając wszystkie potrzebne dokumenty, udali się bezpośrednio na lotnisko, niestety nie dogadali się z wspólnym miejscem, gdzie mieliby rozpocząć nowe życie. Tak też Leo udał się do Los Santos, a James powrócił do rodziny, w Irlandii.
  7. Czy masz jakieś atuty: Nigdy nie wychodzę z roli. Szybko się uczę oraz zapamiętuję różne rzeczy. Jestem kulturalny oraz uczciwy.
  8. Dlaczego chcesz wstąpić do EMS: Doszły mnie słuchy , że jest mało EMS na wyspie, a chcę pracować w jakiejś frakcji, a nie tylko gangi itp.
Edytowane przez Kapii4

share_this_post


link_to_post
share_externally

Podanie zostało przyjęte, zgłoś się do PaRINcE na dc.

Edytowane przez PaRINcE

share_this_post


link_to_post
share_externally

Wiadomość wygenerowana automatycznie

xxx_ipio.png

Powód: Wyjaśnione

 

Jeżeli się z tym nie zgadzasz raportuj ten post a moderator lub administrator rozpatrzy go ponownie.
Z pozdrowieniami.
Administracja Nice-Kill.eu

share_this_post


link_to_post
share_externally
Gość
topic_locked_cannot_comment

  • block_activeUsers   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

  • Kto jest online?
    block_whos_online_info_members, 0 anonimowych, block_whos_online_info_guests (Zobacz pełną listę)

    whos_online_users_empty

×
×
  • Dodaj nową pozycję...